Bywa tak, że pewnie przedmioty, które wychodzą spod moich rąk podobają się do tego stopnia, że znajdą się osoby chętne, aby stać się ich właścicielami. Ponad połowa moich prac, a nawet więcej- to szalona spontaniczność. Nie potrafię pozostać na dłużej przy jednej technice, więc skaczę sobie "z kwiatka na kwiatek". W końcu inaczej chyba zanudziłabym się na śmierć. Mimo to, a może dzięki temu, w niektórych pracach staram się łączyć różne techniki.
Przyszedł czas na kolejny woreczek [w sumie daawno ich tu nie było]. Szyty na specjalne zamówienie- przyznam, że bardzo lubię kiedy znam jakiś motyw/kolor/wizję przewodnią, a calutka reszta jest pozostawiona dla mnie.
Foto by Luby.
I tak oto powstał w mej głowie taki projekt woreczka "Pictorial Key". Satyna granatowa jak noc, z podszewką w kolorze rubinów. Przecinająca niebo, złota smuga spadającej gwiazdy... i haftowana, pąsowa róża.
*****
Ingalill- dziękuję ^^ Na żyłkowych oczywiście, robię tylko na takich. To było akurat 5 mm, podwójna nitka z Merino Extra Fina od Drops.
Tuome- racja. Dlatego ja sobie zmieniam co jakiś czas, jak widać. A kolorki ładne, fiolety na tajemniczy projekt, a reszta? Sama nie wiem na co. Knuję, coraz więcej ^^
Mój świat i hafty- cóż, taka właściwość kotów :)
*****
Ingalill- dziękuję ^^ Na żyłkowych oczywiście, robię tylko na takich. To było akurat 5 mm, podwójna nitka z Merino Extra Fina od Drops.
Tuome- racja. Dlatego ja sobie zmieniam co jakiś czas, jak widać. A kolorki ładne, fiolety na tajemniczy projekt, a reszta? Sama nie wiem na co. Knuję, coraz więcej ^^
Mój świat i hafty- cóż, taka właściwość kotów :)

3 komentarze:
piękny woreczek :)
Łał, świetny! Strasznie mi się podoba :P
L.
Witam. Chciałabym zamówić woreczek na tarota. Co muszę w tym celu uczynić? ;)
Pozdrawiam,
Miriam
Prześlij komentarz