Nie mam pechowej liczby, szczęśliwej też. Przechodzę pod znakami, a za czarnym kotem przebiegającym mi drogę najchętniej bym pobiegła, złapała i zabrała do domu ^^. Może to dlatego nie udało mi się jeszcze znaleźć czterolistnej koniczynki?
Aczkolwiek nie witam/żegnam się przez próg i czasem mówię "tfu tfu".
Tak to już jest- wiedźmowy charrrakter.
Ale piątek 13 to jakoś fajny czas, tym bardziej jeśli wypada w styczniu- dniu urodzin moich 2 kochanych koziorożców. :)
Kiedyś Luby oświadczył mi, że to niegdyś był "dzień wieszania skazańców"- no czyż nie brzmi wspaniale?
Dlatego chcąc uczcić ten dzień [urodziny, bynajmniej nie wieszanie... aczkolwiek, kto wie?] twórczość nastąpiła dzisiaj w kuchni. Tym oto sposobem lodówka wzbogaciła się o pyszną "studencko" vegetariańską zapiekankę i wielką lasagne i... jedno z moich ulubionych ciast.
I weź człowieku czekaj spokojnie do jutra... :p
***
Tuome, Liadan, Nurrgula, Linka- pięknie dziękuję wam za komentarze, są niejako dopingiem by jak najszybciej pokazać dzieło. :) Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że nie zawiodę.
7 komentarze:
Też nie jestem przesądna, ale czasem lekki niepokój się pojawia:) Miłej zabawy) Pozdrawiam
a mi ktoś powiedział, że piątek 13go jest szczęśliwy dla leworęcznych i tego się trzymam ;)
mnie jakoś pech w piątek 13tego nigdy nie prześladował. Z kotami mam podobnie jak ty :D
i nadal trzymam kciuki za szybkie a bezproblemowe skończenie dzieła :)
Buziaki :)
Latam na miotle i przebiegam drogę czarnym kotom....a właściwie jednemu czarnemu i jednemu rudemu. Codziennie. ;)
Ja wychodzę z założenia, że jeśli się człowiek spodziewa jakiegoś pecha to z pewnością go znajdzie.
Ja się nie spodziewałam, aczkolwiek chodząc ostatnio do pracy ciągle się irytowałam a dzisiaj wyjątkowo wkurzyłam się na maksa, tak bardzo, że przez dobre pięć minut walczyłam z ochotą rzucenia wszystkiego w cholerę i pójściem do domu.
Ale jak to pięknie stwierdziłaś, wiedźmowy charakter - szybko zaczęłam się zastanawiać jak odegrać się na osobie, która była powodem tego zdenerwowania. By było ciekawej, czytałam dzisiaj ciekawy tekst pewnej wiedźmy o amoralności czarownic a z kart Tarota wyciągnęłam "Szóstkę Mieczy"
To był miły dzień.
Pozdrawiam!
Liadan
heh ja znalazłam czterolistna koniczynkę i jakoś coś mnie tchnęło żeby wypowiedzieć życzenie. I tego samego roku za 2 miesiące od znalezienia tej koniczynki, poznałam swojego męża...nie muszę chyba mówić jakie życzenie wypowiedziałam, bo się spełniło w 100%.
Najśmieszniejsze jest to, że koniczynkę znalazłam pod...toi toiem...
Droga Fairy.
Napisałaś fajny "tekścik" - gratuluję!
Liczba "13" jest moją ulubioną, ponieważ jest najczęściej do wzięcia - większość jej unika. nie przyniosła mi NIGDY pecha. Kocham wszystkie koty. Może nie wszyscy wiedzą, że JEDYNIE kot przez tysiące lat nie zmienił się - pozostaje takim jaki był, w odróżnieniu od WSZYSTKICH innych zwierząt, które zmieniały się i nadal zmieniają się pod wpływem środowiska i... człowieka.
Już kończę, sory!
Piątek jest przypisany planecie Wenus, która patronuje zakochanym. Kochane Kobietki, piątek to Wasz najlepszy dzień na randki, spotkania i inne "amorowe" działania.
Pozdrawiam serdecznie. :)
ez[o]
Prześlij komentarz